Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykański copywriting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykański copywriting. Pokaż wszystkie posty

Jakich błędów powinieneś się wystrzegać w e-mail marketingu?

E-mail marketing zyskuje coraz bardziej na popularności, coraz większa liczba firm korzysta z potencjału tej formy promocji. Wiadomości wysyłane w ten sposób muszą być tworzone według odpowiednich zasad. W tym artykule poznasz najbardziej istotne reguły, jakimi rządzi się e-mail copywriting.

Jeśli zajmujesz się pisaniem e-maili, musisz wiedzieć, że bardzo ważny jest tytuł wiadomości. Jeśli będzie niezachęcający lub po prostu nudny, wielu odbiorców po prostu skasuje danego e-maila bez zaglądania do środka.

Oczywiście tytuł musi mieć związek z treścią maila. W przeciwnym razie czytający może poczuć się oszukany i wiadomość bardzo szybko trafi do kosza.

Jedna z podstawowych zasad, jaką charakteryzuje się copywriting (nie tylko e-mailowy), dotyczy długości zdań. Nie mogą być one zbyt długie i zawiłe. Używaj raczej krótkich zdań (w miarę możliwości 1 zdanie = 8 wyrazów).

Podobna reguła dotyczy akapitów (paragrafów). Nie powinny być dłuższe niż 4-5 linijek (podobnie jak w tym tekście, który właśnie czytasz). Aby tekst był łatwiejszy w odbiorze korzystaj z:
  • list numerowanych
  • list nienumerowanych
  • wypunktowań np. za pomocą – lub *
Dobrze się czyta takie e-maile i po prostu łatwiej je zapamiętać (ze względu na układ graficzny i niejednolity tekst).

Staraj się adresować swoje maile do konkretnych osób. Twój e-mail copywriting będzie bardziej skuteczny, jeśli wyeliminujesz wszelkie zwrotu typu: Pan/Pani, odmiany czasownika przez osoby np “będziesz czytał/a“. Wybija to bardzo z rytmu czytania i utrudnia odbiór tekstu.

Polecam zwracanie się do czytelnika na ty, oczywiście z uprzednim zaadresowaniem tekstu np. “Drogi przedsiębiorco“.

Co mówi copywriting na temat długości wiadomości e-mail?

Gdy będziesz pisał e-maile do kampanii marketingowej, pamiętaj o tym, że przeciętny użytkownik Internetu nie ma długich godzin na czytanie wiadomości ze swojej skrzynki e-mailowej. Twoja wiadomość będzie jedną z wielu, jaką będzie czytał danego dnia.

Dlatego też nie mogą być one zbyt długie (maksymalnie 250-350 słów – ten tekst ma 352 słowa). Jeśli masz do przekazania więcej treści, podziel ją na kilka wiadomości lub po prostu odeślij linkiem do strony lub pliku pdf.

Większość programów pocztowych umożliwia zdefiniowanie szerokości danego maila (oznacza to, ile znaków będzie się mieścić w jednej linii). Optymalna szerokość to około 65-75 znaków na linię. Taki tekst najlepiej się czyta.

O innych zasadach, którymi rządzi się e-mail copywriting w kolejnych artykułach.

Jakie warunki powinien spełniać dobry tekst marketingowy? #2

Czas na drugą cześć artykułu “Jakie warunki powinien spełniać dobry tekst marketingowy?”

Czy twój tekst jest łatwy do czytania?

W copywritingu prostota ma duże znaczenie. Im mniej skomplikowanie piszesz, tym lepiej.

Przedstawię ci teraz kilka wytycznych dotyczących formatowania tekstu:
  • Używaj czcionek o wielkości 12-14 pikseli.
  • Podziel tekst na akapity po 4-6 linijek.
  • Używaj języka zrozumiałego dla twoich klientów. Pamiętaj, że nie każdy jest ekspertem w branży i rozumie fachowe określenia.
  • Stosuj śródtytuły, aby ułatwić odbiór tekstu.
  • Użyj pogrubienia czcionki do najważniejszych treści.
Czy w swoim tekście koncentrujesz się na swoim kliencie?

Mów o klientach i ich potrzebach, a nie o sobie i o tym co, oferujesz.
Czy zwracasz się do swojego klienta?

Nikt nie lubi być traktowany, jako jeden z wielu. Dlatego w swoich tekstach copywritingowych, kieruj słowa do pojedynczego klienta (zamiast “wasze problemy”, napisz “twoje problemy”).

W jakim stopniu twój tekst działa na wyobraźnię czytelnika?

Dobry copywriter powinien pisać teksty, które mocno oddziałują na wyobraźnię klienta. Jeśli przedstawiasz problemy, zarysuj sytuację, w której pokażesz, co może się stać, jeśli osoba nie skorzysta z produktu lub usługi. Jeśli natomiast zajmujesz się korzyściami, stwórz obraz z przyszłymi wydarzeniami (pokaż jak “zmieni się” życie klienta, kiedy już skorzysta z tego, co oferujesz). Używaj porównań, opowieści, metafor.

Czy twój produkt/usługa jest wiarygodna?

Nikt nie lubi korzystać z czegoś, co jest niesprawdzone. Dlatego też w swoich tekstach copywritingowych zamieszczaj testimoniale (rozbudowane opinie klientów). Z pewnością przekona to wielu niezdecydowanych klientów.

Jak wygląda twój PS?

PS jest bardzo ważnym elementem dobrej oferty handlowej.

Dlaczego nie warto bezmyślnie kopiować copywritingu z zagranicy? #2


Poprzedni wpis zaczął cykl artykułów dotyczących angielskiego copywritingu. Na pierwszy ogień poszły nagłówki.

W artykule zobaczyłeś, że to co sprawdza się w USA, niekoniecznie musi dobrze wyglądać u nas. Powinieneś już wiedzieć, że w copywritingu nie wolno przyjmować niczego jako pewnik, trzeba samemu sprawdzić, czy to działa w twoim przypadku.

Język angielski jest bez wątpienia bardziej elastyczny, posługując się nim można więcej napisać. Gdybyśmy przetłumaczyli niektóre zwroty na język polski, zabrzmiałoby to bardzo sztucznie i nienaturalnie. Jako przykład podam ci znany sales letter Johna Carltona dotyczący jednonogiego golfisty.

Nagłówek w jego liście sprzedażowym brzmiał:
Amazing Secret Discovered By One-Legged Golfer Adds 50 Yards To Your Drives, Eliminates Hooks and Slices… And Can Slash Up To 10 Strokes From Your Game Almost Overnight!
W naszym języku nagłówek Carltona wyglądałby mniej więcej tak:
Niesamowity sekret odkryty przez jednonogiego gracza w golfa, który umożliwi ci poprawienie twoich uderzeń o 50 jardów, sprawi, że będziesz uderzał prosto… a przejście wszystkich dołków będzie wymagać mniej zagrań. To wszystko praktycznie z dnia na dzień.
Tłumaczenie oczywiście nie jest dokładne (pominąłem terminologie golfową), chciałem tylko pokazać, jak mogą brzmieć kopie amerykańskich nagłówków w języku polskim.

Trzeba zrozumieć fakt, że potencjalni klienci, do których skierowany jest angielski copywriting, różnią się od naszych rodaków. Amerykanie, czy mieszkańcy Wysp Brytyjskich są nastawieni na konsumpcję – dużo łatwiej tam coś sprzedać, niż w Polsce.

Najlepszym przykładem może być ostatni bestseller dotyczący popularnej gry na Facebooku – Farmville Secrets. Czy takie coś sprzedałoby się na naszym rynku? Bardzo wątpliwe.

Na pewno w polskim copywritingu nie powinno się używać takich zwrotów (a które są na porządku dziennym w USA):
Kiedy już zdecydujesz się zakupić ten produkt, zaobserwujesz, że twoje życie z dnia na dzień zmienia się na lepsze. Po kilku miesiącach będziesz leżał na swoim luksusowym jachcie i obserwował na najnowszym modelu laptopa, jak szybko zwiększa się kwota na twoim koncie bankowym.
Taką obietnicą do niedawna kusił jeden sales letter pewnego produktu.

Dlaczego nie warto bezmyślnie kopiować copywritingu z zagranicy? #1


Podczas przeglądania różnych ofert sprzedażowych pisanych w języku polskim zauważyłem pewną niepokojącą rzecz.

Niektórzy copywriterzy (nawet tacy, którzy uważają się za doświadczonych) na siłę próbują kopiować pomysły z angielskiego copywritingu. Nie sprawdzają oni, czy dany pomysł ma zastosowanie w języku polskim, czy dobrze to wygląda, czy to po prostu sprawdza się w naszym kraju.

Stosują takie rozwiązania, ponieważ działają one w USA. Niczego nie testują, nic nie sprawdzają.

Są przekonani o tym, że zadziała to u nas. Zapominają, jak bardzo nasz rynek konsumencki różni się od tego za oceanem. Pomijają to, jak Polacy podchodzą do zakupów w Internecie, a jak wygląda w przypadku Amerykanów. A przede wszystkim nie zwracają uwagi na to, jak odmienny jest język polski od angielskiego.

Jeśli choć trochę znasz się na copywritingu, to od razu poznasz, czy jakiś tekst sprzedażowy jest prawie dosłownym tłumaczeniem angielskiego sales lettera, czy też może jest “przystosowany” do polskich warunków.

W tej serii artykułów przestawię ci, czego nie powinieneś kopiować z angielskiego copywritingu.

Chyba najczęściej spotykany błąd możemy odnaleźć już na samym początku oferty. W angielskim copywritingu standardem jest, że w nagłówku każdy wyraz pisany wielką literą. Po prostu dobrze to wygląda i takie rozwiązanie przyciąga wzrok.

Natomiast w przypadku języka polskiego wygląda to bardzo nienaturalnie i sztucznie. Dla przykładu, zobacz jak wyglądałoby, gdybym napisał nagłówek tego artykułu w taki sposób:
Dlaczego Nie Warto Bezmyślnie Kopiować Copywritingu Z Zagranicy?
Wygląda to dość dziwnie, prawda?

Dla porównania nagłówek po angielsku:
If You Enjoy Visiting Forums, Love Sharing Files And You Can Copy & Paste, Then You Can Start Making Money Online In The Next 5 Minutes Or Less!
W kolejnych artykułach zobaczysz, że język angielski jest o wiele bardziej “odporny” na tego typu rozwiązania. Pisząc w tym języku można sobie pozwolić na więcej i na pewno nie będzie to wyglądać dziwnie, ani nikt nie posądzi cię o manipulację.

Jeśli reklamujesz swoje produkty lub usługi za granicą, potrzebujesz porady w zakresie angielskiego copywritingu skontaktuj się z nami teraz.